W okresie Bożego Narodzenia, klerycy z III i IV roku mieli okazję pomóc wielu osobom zbliżyć się do tajemnicy betlejemskiego Żłóbka poprzez adaptację sztuki Leona Schillera „Pastorałka”. To misterium ludowe swoją pierwszą premierę miało 24 grudnia 1922 r. w Teatrze Reduta w Warszawie. Od pierwszej premiery minął ponad wiek, jednak przesłanie jest nadal aktualne. Dlatego w tym roku, klerycy postanowili zaprezentować ją na deskach naszej sceny. Jasełka zostały wystawione czterokrotnie. Po raz pierwszy dla Wspólnoty Seminaryjnej, następnie 10 stycznia dla Towarzystwa Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego. Dwa ostatnie przedstawienia odbyły się dzień później – 11 stycznia – najpierw dla Klubu „Dobrze nastawionych” RDN, a wieczorem dla chętnych z Tarnowa i okolic, nawet tych bardzo dalekich. Po wieczornym spektaklu odbyło się dodatkowo wspólne kolędowanie.
„Pastorałka” to sztuka ukazujące tradycyjne jasełka. Mimo okrojonego scenariusza, adaptacja wyróżniała się bogatą scenografią, ukazującą szopkę krakowską i pole pasterzy. Klerycy wcielający się w Józefa, pasterzy, Prologusa czy chłopków występowali w bogato zdobionych strojach regionalnych, ukazujących piękno naszych regionów. Na scenie pojawili się również królowie, Herod, aniołowie ze skrzydłami, a także postacie diabła i śmierci. Obok dialogów mówionych widzowie mogli usłyszeć żywą muzykę i śpiew, które nadawały przedstawieniu szczególnego kolorytu. „Pastorałka” napisana jest w języku staropolskim, co podkreśla podniosły i refleksyjny charakter jasełek. Całość rozpoczynała się sceną w raju, w której Bóg zapowiada zbawienie upadłej ludzkości, wypełniające się poprzez tajemnicę Wcielenia.
Czas przygotowań oraz samego wystawiania jasełek, był dla nas niezwykłą okazją do głębszego przeżycia Świąt i Okresu Bożego Narodzenia w duchu wdzięczności za tajemnicę Wcielenia. Był to również czas umacniania wzajemnych relacji i lepszego poznawania siebie. Przygotowując jasełka, każdy z nas niejako oddał siebie w betlejemskiej stajence.
Kl. Karol Sumara
.png)

